środa, 3 lutego 2010

Procent składany i inflacja

Kilka dni temu, w trakcie dyżuru pełnionego w NTO, zadzwonił do mnie czytelnik z pytaniem o indeksację w polisie na życie - czemu ona służy i czy warto z niej korzystać. Chciałbym tu, przy okazji, zwrócić uwagę na inflację oraz na tzw. procent składany.

Indeksacja, to możliwość podniesienia składki i sumy ubezpieczenia w rocznicę polisy. Ma ona na celu ochronę wysokości świadczenia ubezpieczeniowego przed skutkami inflacji. Głównie stosuje się ją w ubezpieczeniach ze składką regularną. Zazwyczaj indeksacja wynosi 5% i można z niej zrezygnować pozostając przy dotychczasowych składkach.

Chciałbym skupić się jednak na pewnych wyliczeniach.

Załóżmy inflację na poziomie 3,5 % średniorocznie, stopę zwrotu z inwestycji 8% rocznie.

Wpłacamy:
1. Jednorazowo 10.000 zł i nie ruszamy tej kwoty przez 20 lat
2. Regularnie 200 zł / miesiąc przez 20 lat.

Oto jak przedstawiają się wyniki inwestycyjne:
ad.1 Jednorazowa inwestycja 10.000 zł daje nam kapitał, po odliczeniu podatku "belki", w wysokości 39.653 zł
ad.2 Inwestycja regularna 200 zł miesięcznie to kapitał po opodatkowaniu w wysokości 105.177 zł
Jak widać z powyższych wyliczeń, działa tu tzw. procent składany. Pozwala to na uzyskanie ciekawych wyników inwestycyjnych. W pierwszym przypadku z 10.000 zł inwestycji mamy "czysty" zysk w wysokości prawie 30.000, w drugim z inwestycji 48.000 mamy w kieszeni "czystego" zysku ponad 57.000 zł. I to jest "magia" procentu składanego.

Jest jednak druga strona medalu - inflacja, która "pożera" nasze pieniądze. Po jej uwzględnieniu, w pierwszym przypadku, po 20 latach 39.653 zł będzie równowarte 19.928 zł, natomiast w przypadku drugim za 105.177 zł będziemy mogli kupić towarów za dzisiejsze 52.828 zł.


Jakie są tego konsekwencje i co z tego wynika? Otóż kwota, jaką uzbieramy w ramach tzw. III filaru („dobrowolne” zbieranie pieniędzy na emeryturę) jak i wypłacone świadczenie ubezpieczeniowe, mogą być niewystarczające do życia na dotychczasowym poziomie.
www.jakubgorecki.pl