niedziela, 7 listopada 2010

Zwrot kosztów notarialnych (Belgia)

W trakcie spotkań z klientami zaciągającymi kredyt w Belgii na zakup nieruchomości okazało się, że prawdziwą zmorą kupujących są koszty notarialne, które wynoszą +/-12% wartości nieruchomości. Jakie są szanse na szybki ich zwrot?

Spójrzmy na przykład poniżej.

Zakładając, że zaciągamy kredyt na zakup nieruchomości w Brukseli w kwocie 150 000 EUR, koszty notarialne wynoszą ok 17 500 EUR. Należałoby zastanowić się czy wartość nieruchomości wzrośnie o tyle, by po okresie 5 lat (czyli po czasie gdy, przy ewentualnej decyzji o sprzedaży nieruchomości, nie będzie trzeba zwrócić do skarbu Państwa ulgi podatkowej), zwrócą się koszty notarialne.

Przyjmując, że inflacja w Belgii utrzyma się średniorocznie na poziomie 2,9%, realna wartość nieruchomości po 5 latach wyniesie ok. 173 000 EUR. Aby wartość nieruchomości pokryła koszt notarialny, jej wartość po tym okresie musiałaby wzrosnąć do ok. 190 500 EUR. To, czy możliwe jest by wystąpił dwuprocentowy średnioroczny wzrost wartości nieruchomości zależy od wielu czynników, ale jest to bardzo realne.

Jeśli zatem zakup nieruchomości potraktujemy jako formę inwestycji, to przy tym horyzoncie czasowym ponosimy dosyć duże ryzyko (mając w pamięci kryzys finansowy i drastyczny spadek cen nieruchomości w 2007 roku). Ważne jest, by przy zakupie nieruchomości, jako formy lokaty kapitału/inwestycji zawsze uwzględniać inflację. Jeśli po 5 latach sprzedalibyśmy naszą nieruchomość za np. 170 000 EUR, stracilibyśmy na niej 3 000 EUR.

środa, 3 listopada 2010

Na fali gorącego tematu jakim jest OFE, kilka słów refleksji.
Jak wiadomo co jakiś czas, w różnego rodzaju sklepach pojawiają się nowe promocje czy wyprzedaże. Wiele osób jeździ na drugi koniec miasta, bo w jakimś odległym supermarkecie taniej można kupić masło czy kawę. Jedziemy przez całe miasto, wydajemy pieniądze na bilety autobusowe, paliwo i kupujemy, bo taniej. Można wtedy zaoszczędzić kilkanaście procent, co daje oszczędności od kilku do kilkudziesięciu złotych. Bardzo często dzieje się też tak, że zaraz po odejściu od kasy drobiazgowo przeglądamy paragon, czy przypadkiem cena na półce odpowiada cenie na paragonie. Niech tylko powstanie różnica kilku złotych, to jesteśmy skłonni walczyć o swoje do upadłego…
 
Zobaczmy teraz na tabelkę poniżej, która przedstawia hipotetyczne konto w OFE.




Przyjąłem pewne założenia: ilość zgromadzonych pieniędzy na koncie w OFE 18.000 zł, co miesiąc wpływa 150 zł z naszego wynagrodzenia, fundusz A wypracowuje 5% zysków, fundusz B 3% zysków rocznie. Dalej widzimy wartość naszego konta w przedziale od 5 do 40 lat odkładania w OFE.
 
Co z tego wynika? Jak widać różnica w oprocentowaniu kont wynosi „zaledwie” 2%. Jednak to „zaledwie” po 40 latach robi różnicę w kapitale wynoszącą ponad 80%! Decyzja, czy nasze pieniądze są w funduszu, który przynosi zyski o 2% niższe przez cały ten okres kosztuje nas 160.000 zł!
 
Co mają wspólnego promocje w sklepach z OFE?
 
Wiele osób podejmuje decyzje o zapisaniu się lub przejściu do danego OFE na podstawie reklam, opowieści znajomych czy przez namowę akwizytorów. Zapominamy przy tym często racjonalnym podejściu do naszych pieniędzy. Spotkałem się wiele razy z argumentem, że 1-2% w tą czy tamtą stronę, nie robi różnicy. A jednak...
 
Pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania i sprawdzajmy, czy informację które otrzymujemy są wiarygodne. Czytajmy też dokumenty, które są nam dane do podpisania. Unikniemy wielu rozczarowań w przyszłości.

poniedziałek, 25 października 2010

Dyżur w NTO

Zastanawiam się, czy opłaci mi się konsolidacja kredytów. W sumie moje zadłużenie wynosi 90 tysięcy zł, a będę je spłacać przez pięć lat po około 2300 zł miesięcznie. Gdy brałam kredyty, było mnie na to stać, ale dziś moja sytuacja finansowa znacznie się pogorszyła. Oprocentowanie
wziętych przeze mnie kredytów wynosi średnio ponad 18 proc.

Konsolidacja polega na tym, że można płacić jedną niższą ratę poprzez wydłużenie okresu spłat oraz obniżenie oprocentowania. W takim przypadku bank bardzo często zabezpiecza się, biorąc pod zastaw nieruchomość należącą do klienta. Oprocentowanie kredytu konsolidacyjnego jest zdecydowanie niższe niż obecne 18 proc. Załóżmy, że będzie wynosiło 9 proc. przez okres 20 lat, bo to realna prognoza. Rata wyniosłaby wówczas ok. 809 zł, więc różnica jest znaczna. Jeśli będzie Pani spłacać kredyt zgodnie z harmonogramem, suma rat wyniesie 194 160 zł, a więc o ponad 56 000 zł więcej. Na pewno korzyścią są niższe raty, ale należy pamiętać, że bank udzielający takiego kredytu pobierze również prowizję za jego udzielenie i/lub ubezpieczenie kredytu. To są dodatkowe koszty, o których niektórzy klienci nie pamiętają Czy jest to korzystne rozwiązanie czy nie, należy wszystko dokładnie przeliczyć u specjalisty z dziedziny finansów osobistych, który zaproponuje najkorzystniejsze rozwiązanie i spróbuje znaleźć korzystne dla Pani wyjście, które obniży koszt kredytu.

Czytałem, że są banki, które prowadzą lokaty i codziennie naliczają od nich odsetki. Mam trochę pieniędzy i zastanawiam się nad takim rozwiązaniem, ale nie wiem, na co zwrócić uwagę przy podpisywaniu umowy.
Lokaty z codziennym naliczaniem odsetek mają przede wszystkim przyciągnąć klientów do konkretnego banku. O co w nich chodzi? Każdemu klientowi posiadającemu taką lokatę bank codziennie wypłaca odsetki, naliczając oczywiście podatek od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki). Oprocentowanie takiej lokaty jest na tyle niskie, że kwoty należnego podatku są niewielkie i podatku ostatecznie płacić nie trzeba. Zgodnie z ustawą, jeżeli odsetki od lokaty wyniosą poniżej 2,5 zł, to wówczas podstawa opodatkowania wynosi 2 zł, a podatek mniej niż 50 gr. W takim przypadku jest zaokrąglony „w dół”, czyli wynosi 0 zł. Przy zakładaniu takiej lokaty należy pamiętać, o kilku rzeczach: - w zależności m.in. od oprocentowania lokaty, zwykle można lokować na nich kilkanaście tysięcy zł; - trzeba pilnować, aby odsetki zbytnio nie urosły, bo jeśli podatek przekroczy 50 gr, będzie zaokrąglony do 1 zł; - w niektórych bankach trzeba „zaopatrzyć się” w dodatkowe produkty, które mogą kosztować. Przy wyborze oferty najlepiej poprosić pracownika banku o wyliczenie zysków z konkretnej kwoty, przy uwzględnieniu wszelkich kosztów posiadania takiej lokaty. Taka rozmowa pomoże Panu podjąć ostateczną decyzję.

czwartek, 12 sierpnia 2010

Kredyty hipoteczne w Belgii

Napisał do mnie klient, który chce kupić mieszkanie w Brukseli. W Belgii mieszka od kilku lat i postanowił osiąść tam na dłuższy czas. Umówiliśmy się na spotkanie w 3 bankach.
Pracownicy banków w pierwszej kolejności proponowali kredyty z oprocentowaniem stałym, które wynosi od 4,7% do 5,15%. Oprocentowanie kredytów z oprocentowaniem zmiennym wynosi od 2,9% do 4,5%, czyli podobnie jak w Polsce. Pracownicy mówili, że większość kredytów udzielanych jest na 20-25 lat. Jeśli chcielibyśmy wydłużyć okres spłaty kredytu do 30 lat, kredyt stanie się droższy o ok. 0,2%, tak więc niewiele.
Najbardziej zdumiały mnie natomiast koszty okołokredytowe. Przy 300 tys EUR wynoszą ponad 45 tys EUR!
Jak wygląda doradztwo kredytowe w bankach w których byliśmy? Zadziwiająco na bardzo niskim poziomie. W zasadzie nie było żadnego doradztwa. Bo jak można komuś doradzić nie znając dokładnie produktu, który się proponuje? Na większość pytań panie nie potrafiły odpowiedzieć, bo nie było tego na szkoleniach. Dzwoniły więc po pomoc, która i tak wyglądała średnio. Na koniec jednego spotkania, pracownica banku z uśmiechem powiedziała, że byliśmy wyjątkowymi klientami, bo pytałem się o rzeczy, których nikt wcześniej się nie pytał. Byłem bardzo ciekawy o co pytają klienci. Dowiedziałem się, że w zasadzie tylko o wysokość raty i czy mają zdolność do zaciągnięcia kredytu o konkretnej wartości. A pracownikc banku chyba miała na myśli, że upierdliwi… ;-)
Zastanawiające, że w oparciu o taką wiedzę ludzie zaciągają krdyty na kilkanaście lat spłacając kilkaset tysięcy EUR. A przydałoby się spotkać z doradcą i porozmawiać o zagrożeniach, kosztach i możliwościach zarobienia na kredycie hipotecznym. Kwestia wyboru…

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Dyżur w NTO

W 2001 roku założyłem lokatę na 10 lat, aby uciec od podatku „Belki”. Wpłaciłem kilkanaście tysięcy złotych. Dziś chciałbym dać synowi te pieniądze na samochód. Czy zrywając lokatę przed czasem, będę musiał zapłacić podatek od zysków kapitałowych?
Zgodnie z warunkami umowy lokaty, odsetki od niej będą zwolnione z podatku jedynie w sytuacji, gdy klient nie rozwiąże umowy przed upływem okresu, na jaki została ona zawarta. Odsetki są naliczane za faktyczną liczbę
dni pozostawania wkładu na lokacie, od dnia jej otwarcia do dnia upływu okresu lokaty włącznie lub do ostatniego dnia zakończonego okresu obrachunkowego poprzedzającego dzień dokonania wypłaty - stanowi umowa.
Odsetki od kwoty lokaty są naliczane odpowiednio za 6-miesięczne lub 3- miesięczne okresy obrachunkowe.
Dokonanie wypłaty z lokaty w okresie jej trwania nie powoduje utraty odsetek naliczonych za zakończone dotychczas okresy obrachunkowe. Tak więc w tej sytuacji będzie Pan musiał zapłacić podatek. Wspomniał Pan, że kwota z lokaty ma być przeznaczona na zakup samochodu. W takiej sytuacji zastanowiłbym się, czy zerwanie lokaty będzie dla Pana korzystne. Czy nie lepiej ją zostawić, a zakupu auta nie sfinansować kredytem? Oczywiście nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie znam Pana sytuacji finansowej. Może się jednak okazać, że patrząc w dłuższej perspektywie, takie rozwiązanie będzie dla Pana korzystniejsze.

Syn wyjechał w zeszłym roku na studia do Wrocławia. Ponieważ wynajęcie stancji sporo kosztuje, zastanawiam się nad wzięciem kredytu i kupnem mieszkania, choć nie mam żadnej gwarancji, że tam zostanie. Czy takie mieszkanie można potraktować jako lokatę kapitału?
- Wiele osób zastanawia się nad takim rozwiązaniem. Rata kredytu na kwotę 220 tys. zł przy oprocentowaniu 6,67 proc. wynosi 1415 zł. Jeśli ani zdolność kredytowa na to pozwala, to może Pani zaciągnąć kredyt i po 5 latach studiów syn będzie miał „na start” mieszkanie we Wrocławiu.Wczasie studiówmoże wynajmować pokój innym studentom, co pozwoli obniżyć koszt rat kredytowych. Jeśli natomiast potraktować kupno takiego mieszkania jako lokatę kapitału pod wynajem studentom, to proszę pamiętać, aby w momencie podpisania umowy wziąć kaucję na pokrycie ewentualnych strat. Studenci z reguły wynajmują mieszkanie przez 10 miesięcy w roku. Przez wakacje musiałaby Pani spłacać kredyt z własnej kieszeni. Nie bez znaczenia jest również prowizja za otrzymanie kredytu, która średnio wynosi 3 proc., oraz opłaty okołokredytowe, np. notariusz, prowizja dla pośrednika nieruchomości. Tak więc, jeśli chciałaby Pani sprzedać mieszkanie po studiach syna, cena tego mieszkania musiałaby wynosić około 300 tys. zł (uwzględniając wzrost wartości mieszkania o 5 proc. rocznie i zwrot 3 proc. prowizji). Zaznaczam, że jest to indywidualna sprawa, a dokładna kalkulacja opłacalności jakiejkolwiek opcji powinna być rozważona u specjalisty z dziedziny finansów.

czwartek, 13 maja 2010

Dla każdego

W kwietniu prowadziłem warsztaty „Jak zarobić na kredycie hipotecznym” w Wyższej Szkole Bankowej w Opolu. Pojawiło się ok. 20 studentów. Zdecydowana większość miała w trakcie studiów wykłady i ćwiczenia z ekonomii. Zdziwiłem się, że tylko jedna osoba miała kontakt i używała kalkulatora finansowego. Niestety okazuje się, że podstawowe narzędzie, które powinien mieć każdy (no i oczywiście umieć się nim posługiwać) jest jeszcze niedoceniane. A szkoda. Sam od wielu lat używam CASIO FC-100V, jednak na poniższej stronie można sobie ściągnąć emulator kalkulatora HP 10 BII. Zachęcam do zapoznania się z nim i treningu.


http://www.hpcc.org/calculators/#hp10bii

środa, 5 maja 2010

Spotkania przy kawie

W każdy czwartek w godz. 10.00 - 11.00 zapraszam na kawę każdego, kto chciałby porozmawiać o swoich finansach: lokatach, pożyczkach, OFE. Zachęcam również tych, którzy chcą kupić taniej mieszkanie czy dom. Miejsce: coffee moment, Opole ul. Koraszewskiego 14.

Kawę oczywiście stawiam! :-)

wtorek, 4 maja 2010

Dyżury w gazecie NTO

Od 11 stycznia tego roku, co dwa tygodnie mam dyżury w gazecie NTO. Od 9.00 do 10.00 do redakcji mogą dzwonić czytelnicy gazety (i nie tylko) z pytaniami dot. ich finansów. Zawsze po takim dyżurze wybieram najciekawsze pytanie, na które udzielam odpowiedzi w następnym wydaniu gazety. Poniżej pytania, które pojawiły się w styczniu:

Zastanawiam się nad wyborem otwartego funduszu emerytalnego. Który pana zdaniem jest najlepszy?
- Wbrew pozorom trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W mediach można znaleźć wiele sugestii, czym się kierować, aby podjąć właściwą decyzję. OFE zachęcają: - Wybierz nas, bo zaufały nam miliony, mamy zebranych najwięcej pieniędzy itd. Na pewno bardzo ważnym czynnikiem są tzw. stopy zwrotu OFE, czyli jakie są zyski funduszy w określonym czasie. Kolejnym czynnikiem są koszty, jakie ponosimy, posiadając rachunek w OFE. Bardzo często akwizytorzy, którzy odwiedzają nas w domu, posługują się licznymi danymi i wykresami, które pokazują, że ich fundusz jest najlepszy. Radzę podchodzić do tych informacji z ograniczonym zaufaniem. Bardzo łatwo można wykazać, że dany fundusz jest najlepszy, poprzez „wyrwanie” wyników inwestycyjnych w najlepszym dla tego funduszu okresie. Dlatego bardzo ważne jest źródło wszelkich danych. Proszę też pamiętać, że ustawodawca przewidział, że wyniki finansowe będą się różnić pomiędzy poszczególnymi funduszami. Każdy z członków funduszu niezależnie od firmy, w której jest, ma prawo zmienić OFE bez żadnych kosztów. W podjęciu decyzji o wyborze lub ewentualnej zmianie OFE mogą pomóc rzetelne i niezależne instytucje finansowe. Najważniejsza to Komisja Nadzoru Finansowego www.knf.gov.pl, która dwa razy w roku (marzec, wrzesień) podaje zestawienie stóp zwrotu OFE, oraz firma Analizy Online www.analizy.pl, która śledzi i analizuje rynek kapitałowy.

Mam wykupione ubezpieczenie na życie. Raz w roku dostaję informację o składce,która co roku się zwiększa. Zastanawiam się,czy płacić wyższe składki i czy w przyszłości mi się to zwróci?
- Indeksacja, bo o niej mowa, to możliwość podniesienia składki i sumy ubezpieczenia w rocznicę polisy. Ma to na celu ochronę wysokości świadczenia ubezpieczeniowego przed skutkami inflacji. Głównie stosuje się ją w ubezpieczeniach ze składką regularną. Zazwyczaj indeksacja wynosi 5% i jest dobrowolna. Kilkanaście lat temu,
kiedy powstawały towarzystwa ubezpieczeniowe, klienci bardzo często kupowali polisy bez indeksacji. Dzisiaj, po kilkunastu latach, przy założeniu średniorocznej 4% inflacji, realna wartość sum ubezpieczenia (czyli to, ile możemy kupić za tę kwotę) jest niższa o połowę. Polisa ma służyć zabezpieczeniu finansowemu rodziny. To ważne, aby za dwadzieścia lat suma ubezpieczenia wystarczyła na pokrycie bieżących wydatków.

W 2001 roku założyłem lokatę na 10 lat, aby uciec od podatku „Belki”. Wpłaciłem kilkanaście tysięcy złotych. Dziś chciałbym dać synowi te pieniądze na samochód. Czy zrywając lokatę przed czasem, będę musiał zapłacić podatek od zysków kapitałowych?
Zgodnie z warunkami umowy lokaty, odsetki od niej będą zwolnione z podatku jedynie w sytuacji, gdy klient nie rozwiąże umowy przed upływem okresu, na jaki została ona zawarta. Odsetki są naliczane za faktyczną liczbę
dni pozostawania wkładu na lokacie, od dnia jej otwarcia do dnia upływu okresu lokaty włącznie lub do ostatniego dnia zakończonego okresu obrachunkowego poprzedzającego dzień dokonania wypłaty - stanowi umowa. Odsetki od kwoty lokaty są naliczane odpowiednio za 6-miesięczne lub 3- miesięczne okresy obrachunkowe. Dokonanie wypłaty z lokaty w okresie jej trwania nie powoduje utraty odsetek naliczonych za zakończone dotychczas okresy obrachunkowe. Tak więc w tej sytuacji będzie Pan musiał zapłacić podatek. Wspomniał Pan, że kwota z lokaty ma być przeznaczona na zakup samochodu. W takiej sytuacji zastanowiłbym się, czy zerwanie lokaty będzie dla Pana korzystne. Czy nie lepiej ją zostawić, a zakupu auta nie sfinansować kredytem? Oczywiście nie mogę jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie znam Pana sytuacji finansowej. Może się jednak okazać, że patrząc w dłuższej perspektywie, takie rozwiązanie będzie dla Pana korzystniejsze.

niedziela, 18 kwietnia 2010

Festiwal BOSS

W dniach 19.04 - 24.04 odbędzie się w Opolu kolejna edycja Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS. Zapraszam!

http://www.opolskiboss.bblog.pl/wpis,zamierzasz;kupic;mieszkanie;chcesz;wziac;kredyt,42208.html

piątek, 19 marca 2010

Zmiana OFE

Kilka razy w tygodniu przychodzą do mnie klienci, którzy chcą przejść do innego OFE. Pytają się, czy warto to robić, gdyż mają propozycje od konkurencji. W większości przypadków polecam zmianę, ale nie wszystkim.
Każda firma wychwala swoją ofertę pod niebiosa: zaufało nam najwięcej klientów, mamy najwyższą jednostkę rozrachunkową, od początku istnienia OFE osiągnęliśmy najwyższe stopy zwrotu. Hasła można mnożyć… Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze i zmianie OFE?

Wszystkie informacje dot. Stóp zwrotu można uzyskać na stronie www.knf.gov.pl . Są tam wszystkie zestawienia stóp zwrotu od początku istnienia OFE. Co z nich m. in. wynika?
1. Jest ich mniej niż na początku, było 21 jest 14.
2. Te, które kiedyś przeważnie były w czołówce, to albo ich nie ma (zostały przejęte przez inne OFE) albo są na odległych pozycjach.
3. Podana jest średnia stopa zwrotu dla danego okresu, dzięki której można zauważyć, które OFE radziły sobie lepiej a które gorzej.
4. Biorąc pod uwagę pkt. 3 można zaobserwować na przestrzeni kilkunastu lat, jak poszczególne OFE sobie radziły, czy wypracowywały stopy zwrotu powyżej średniej czy były (ile razy) „pod kreską”.

Należy pamiętać, że nasze składki przekazywane są cyklicznie – miesięcznie. Pokazywanie wyników finansowych od 1999 roku do dzisiaj nie ma sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Ma to sens jedynie w przypadku wpłat jednorazowych, tak jak np. w lokatach bankowych.
Ważny jest również przyrost zysków na naszym koncie pomiędzy okresami rozliczeniowymi.
Kolejna sprawa, to cena jednostki rozrachunkowej. Czy istotne jest, że jednostka ma teraz najwyższą wartość spośród innych OFE? A czy dolar, którego kurs dzisiaj wynosi 2,86 zł jest „gorszą” walutą od łata łotewskiego (LVL) który kosztuje 5,50 zł?
Na początku istnienia OFE na naszych kontach było mało pieniędzy. Co jest korzystniejsze: wzrost stopy zwrotu o 10% przy środkach na koncie w wysokości 2000 zł, czy 3% przy 20.000 zł?

Wiele osób nie wie, że OFE to nie tylko zyski jakie wypracowują dla swoich klientów. Z OFE jest związanych szereg innych zagadnień, takich jak choćby dziedziczność . Dlatego przy wyborze czy zmianie warto poradzić się niezależnego doradcę, który może wyjaśnić zawiłości finansowe oraz kwestie związane z reformą emerytalną.

środa, 3 lutego 2010

Procent składany i inflacja

Kilka dni temu, w trakcie dyżuru pełnionego w NTO, zadzwonił do mnie czytelnik z pytaniem o indeksację w polisie na życie - czemu ona służy i czy warto z niej korzystać. Chciałbym tu, przy okazji, zwrócić uwagę na inflację oraz na tzw. procent składany.

Indeksacja, to możliwość podniesienia składki i sumy ubezpieczenia w rocznicę polisy. Ma ona na celu ochronę wysokości świadczenia ubezpieczeniowego przed skutkami inflacji. Głównie stosuje się ją w ubezpieczeniach ze składką regularną. Zazwyczaj indeksacja wynosi 5% i można z niej zrezygnować pozostając przy dotychczasowych składkach.

Chciałbym skupić się jednak na pewnych wyliczeniach.

Załóżmy inflację na poziomie 3,5 % średniorocznie, stopę zwrotu z inwestycji 8% rocznie.

Wpłacamy:
1. Jednorazowo 10.000 zł i nie ruszamy tej kwoty przez 20 lat
2. Regularnie 200 zł / miesiąc przez 20 lat.

Oto jak przedstawiają się wyniki inwestycyjne:
ad.1 Jednorazowa inwestycja 10.000 zł daje nam kapitał, po odliczeniu podatku "belki", w wysokości 39.653 zł
ad.2 Inwestycja regularna 200 zł miesięcznie to kapitał po opodatkowaniu w wysokości 105.177 zł
Jak widać z powyższych wyliczeń, działa tu tzw. procent składany. Pozwala to na uzyskanie ciekawych wyników inwestycyjnych. W pierwszym przypadku z 10.000 zł inwestycji mamy "czysty" zysk w wysokości prawie 30.000, w drugim z inwestycji 48.000 mamy w kieszeni "czystego" zysku ponad 57.000 zł. I to jest "magia" procentu składanego.

Jest jednak druga strona medalu - inflacja, która "pożera" nasze pieniądze. Po jej uwzględnieniu, w pierwszym przypadku, po 20 latach 39.653 zł będzie równowarte 19.928 zł, natomiast w przypadku drugim za 105.177 zł będziemy mogli kupić towarów za dzisiejsze 52.828 zł.


Jakie są tego konsekwencje i co z tego wynika? Otóż kwota, jaką uzbieramy w ramach tzw. III filaru („dobrowolne” zbieranie pieniędzy na emeryturę) jak i wypłacone świadczenie ubezpieczeniowe, mogą być niewystarczające do życia na dotychczasowym poziomie.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Magiczne 72

Jakiś czas temu przeczytałem artykuł dotyczący finansów osobistych polaków. "Polacy nie czują się dobrze w świecie finansów. Sześciu na dziesięciu mieszkańców naszego kraju krytycznie ocenia swoją wiedzę o zagadnieniach finansowych." - można powiedzieć się w Rzeczpospolitej z 2009.09.09.
Wielu z nas zapewne jeszcze pamięta i potrafi wyrecytować kilka linijek "Inwokacji", jednak ponad 60 proc. nie wie, jak obliczyć zyskowność lokaty bankowej. Podobny odsetek nie do końca wie, jak działa karta kredytowa.

Poprawić tę sytuację może poznanie reguły 72. Co to takiego? Za pomocą prostego wyliczenia z użyciem liczby 72 można m. in. obliczyć:

1. W jakim czasie zainwestowana suma podwoi się,
2. Po jakim czasie Twoje pieniądze ze względu na inflację stracą połowę wartości,
3. Jakiej stopy zwrotu potrzebujesz by w przeciągu np 5 lat podwoić kapitał.

Po kolei:
ad. 1. Załóżmy że oprocentowanie inwestycji wynosi 9%, i tak 72:9% = 8 lat (dokładnie 92 miesiące),
ad. 2. Jeśli inflacja wynosi 3,3%, to 72:3,3% = 21,8 lat (dokładnie 252 miesiące),
ad. 3. Jeśli dziś posiadasz 10 tys zł, a za 5 lat potrzebujesz 20tys, to 72:5 lat = 14,4% (dokładnie 14,86%, nie uwzględniając podatku "belki").

Jak można zauważyć, powyższe wyniki różnią się od wartości wyliczonych przy pomocy kalkulatora finansowego (wyliczenia w nawiasach), jednak różnice nie są tak duże. Wykorzystanie
liczby 72 może ułatwić nam podejmowanie decyzji finansowych.
www.jakubgorecki.pl